RECENZJA: E.L James Pięćdziesiąt twarzy Greya

Ponad 30 milionów sprzedanych egzemplarzy. Książka została okrzyknięta odkryciem ostatniego roku, a E.L James (czyli Erika Mitchell) najbardziej rozchwytywaną autorką dekady. Prowokacyjna powieść erotyczna rozbudza wyobraźnię czytelniczek z całego świata, natomiast krytycy nie oszczędzają negatywnych słów. W czym tkwi fenomen powieści?


Gdy młoda studentka literatury Anastasia Steel przeprowadza wywiad z przystojnym i zamożnym biznesmenem Christianem Greyem, nikt nie podejrzewa, że tych dwoje połączy gorący romans. Mężczyzna od pierwszych sekund spotkania onieśmiela dziewczynę,  sprawia to, że jest dla niej bardzo fascynujący. Anastasia z ulgą kończy wywiad. Nieodgadnione emocje biorą górę, nie potrafi poprawnie wykonać swojego zadania. Wraca do domu chcąc zapomnieć o szeregu żenujących sytuacji, które przeżyła po spotkaniu z Greyem. Jednak wyparcie wszystkiego z pamięci nie jest takie proste. Nazajutrz w sklepie w którym pracuję Anastasia pojawia się Christian. Przypadek? Czy z premedytacją zaplanowane spotkanie?

Dziewczyna z dnia na dzień coraz bardziej zakochuję się w bogatym biznesmenie. Nie jest świadoma, że Grey jest opętany potrzebą sprawowania nad wszystkimi kontroli. Z braku doświadczenia w życiu intymnym, zostanie wciągnięta w świat sadomasochistyczych upodobań Greya. Jaki sekret skrywa ukochany? Czy Anastasia podoła, problemom, które wynikną w związku z tajemniczą znajomością?

Jakie były moje wrażenia po przeczytaniu pierwszej części trylogii? Typowy mezalians. On bogaty, ona niedoświadczona życiem studentka. Kobiety zachwycają się erotycznymi motywami, które właściwie zdominowały powieść. Główna bohaterka 30 razy przygryza dolną wargę, 73 razy przewraca oczami, 25 razy eksploduje przy Christianie. Ostatnio moja koleżanka stwierdziła, że czytała tę książkę z wypiekami na twarzy. Dla mnie troszeczkę za bardzo przypomina słynny ''Zmierzch'', który był podobno natchnieniem dla autorki. Fakt, faktem '' Pięćdziesiąt twarzy Greya'' wprowadziło na rynek literatury natłok książek o tematyce erotycznej. Wygląda na to, że świat bez dwóch zdań zapragnął odważnych scen miłosnych.

Pozdrawiam M.









61 komentarzy :

  1. słyszałam wiele o tej książce i może dlatego jak na razie nie chce jej czytać; p

    OdpowiedzUsuń
  2. W swojej kolekcji mam jeszcze druga i trzecia czesc. Zazwyczaj kupuje cale trylogie... Przeczytam to napisze jakie wrazenia czy kolejne tomy lepsze byly od pierwszsgo ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. tak, najważniejsze, że się sprzedaje... sama pisałam niezbyt pozytywną recenzję tej książki. niby jest jakaś fabuła, ale strasznie płytka... Ana rumieni się sto razy na minutę, wszystko jest przerysowane...
    ja z reguły czytam książki Kinga, lubię jego sposób narracji nawet mimo, że horror nie jest moim ulubionym gatunkiem. czasem sięgam też po literaturę popularno-naukową i psychologiczną.

    OdpowiedzUsuń
  4. szczerze to książka nie ma żadnej fabuły. sceny erotyczne hmmm jak na taką reklamę nic specjalnego. Jeśli w ogole można nazwać to scenami erotycznymi.
    Szału nie ma... myśle, że po drugiej i trzeciej części do której się przymierzam ( a zabrać się za książki nie umiem ) dalej nie rozumiem fenomenu. Trudno jakoś to przezyje hi hi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. a to czekam na dalsze informacje; )

    OdpowiedzUsuń
  6. Hej ;* Dziękuje bardzo za odwiedziny. Uwielbiam książki dlatego chętnie dodam twojego bloga do obserwowanych, mam nadzieję, że ty również ;D


    MALINKA <3

    OdpowiedzUsuń
  7. dużo słyszałam o tej książce, sporo osób ją czyta. Sama lubię powieści (idealnie umilają drogę na uczelnie:)) Jednak sam opis mnie już nie przyciągnął właśnie ze względu na oklepany schemat. Ostatnimi czasy wolę dobry dokument, czy obyczaj z problemami społecznymi, dający do myślenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. widziałam Twoją odpowiedz u mnie. Tylko że ja mam taką tendencję, że jak książka mi nie podchodzi to ją rzucam. Nie lubię się z nią męczyć:)

      Usuń
  8. wszędzie ostatnio głośno o niej, ale osobiście też nie rozumiem jej 'fenomenu'

    OdpowiedzUsuń
  9. fenomenu chyba nikt nie zrozumie, ale może kobiety potrzebują tej namiastki erotyki?

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam ochotę ją przeczytać :) Jestem ciekawa jej fenomenu :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zachecam. Jak przeczytaszp odzel sie wrazeniami

    OdpowiedzUsuń
  12. zdecydowanie nie jest to książka ambitna. pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Witaj:) Dziękuję za odwiedziny na moim blogu. Zapraszam częściej:) Ja też bardzo lubię czytać książki, choć nie mam teraz za bardzo czasu. Ale jakbyś znała jakąś książkę coś typu Harlan Coben, ciekawą i wciągającą to napisz mi chętnie przeczytam:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zapowiada się hmm.. ciekawie? No cóż raczej nie przeczytam, ale ciekawa się wydaje ; )

    OdpowiedzUsuń
  15. Jak sie ciesze ze trafilam na twoj blog!
    Mam obsesje na punkcie ksiązek.. co tydzien kupuje co najmiej jedną:)
    obseruje:)
    http://www.lestylemadam.blogspot.ie/

    OdpowiedzUsuń
  16. tyle się czyta o tej książce, tyle ludzi poleca... ale ja i tak nie sięgnę. nie moje klimaty :P

    OdpowiedzUsuń
  17. a ja w końcu muszę za nią złapać :)
    obserwuję i liczę na rewanż :))

    OdpowiedzUsuń
  18. Zapowiada się ciekawie :) Kupuję! :)
    Obserwujemy ? :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ja ostatnio kiepsko z ksiązkami :)

    zapraszam na atrakcyjny konkurs :)

    OdpowiedzUsuń
  20. świetny blog!
    pozdrawiam
    http://dadiprezentuje.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. Hmmm jakoś nie mogę się do tego przekonać, ale serdecznie polecam "Portret Doriana Greya" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie czytałam, ale wybieram się na łowy książkowe, więc zapoznam się z tytułem ;D

      Usuń
    2. koniecznie. Klasyka Oscara Wilde'a.

      Usuń
    3. Popieram - świetna książka :)

      Usuń
  22. Chyba najbardziej popularna książka ostatnimi czasy...

    Dziękuję za odwiedziny, również obserwuję:) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak tak, slynie z tego, ze jest popularna i mało ambitna ;D

      Usuń
  23. Chyba te liczby zaniżyłaś :D to przygryzanie wargi to jest ze 100 razy jak nic...
    Dzięki, równiez obserwuję!

    OdpowiedzUsuń
  24. mnie osobiście cała trylogia bardzo się podobała:) może w niektórych momentach już te sceny erotyczne były jak dla mnie denerwujące :P ale muszę przyznać, że już dawno nic mnie tak nie wciągło:) pozdrawiam i obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  25. powiem Ci ,ze pierwsza czesc jakos dałąm radę przeczytac a druga ?? Męcze się chyba od miesiąca i czekam na jej koniec ..jest nudna i rzeczywiście - te ksiązki nie sa ani trochę ambitne . Co stronę te same powiedzeni ,słowa - już po prostu nie mogę tego czytać a szkoda - tak bardzo sie rozczarowałam :(

    OdpowiedzUsuń
  26. to się nie męcz, odłóż i nie czytaj ;D czasem nie warto się męczyć ;D

    OdpowiedzUsuń
  27. przeczytałam wszystkie 3- dla zasady:( obok zmierzchu i klubu miłośniczek czekolady- jedna z gorszych ksiażaek w moim zyciu...a moze ja po prostu nie lubię tych wszystkich romansów ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jestem w trakcie czytania 'ciemniejszej strony Greya' uwierz czytam z grymasem na twarzy, więc z tą książką jest coś nie tak! :)

      Usuń
  28. Moja starsza siostra pochłonęła trzy części w dwa wieczory. Jej się podoba bardzo,namawiała mnie bym przeczytała, jednak ja skłaniam się bardziej ku filmowi :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Przeczytałam całą trylogię i przepadłam całkowicie ;)
    Jest ona jak paczka chipsów - im więcej jesz,tym więcej chcesz - to prawda ;)

    OdpowiedzUsuń
  30. Mam wszystkie trzy części, ale jakoś nie mogę się przełamać, żeby zacząć je czytać. Chyba boję się rozczarowania ;)

    OdpowiedzUsuń
  31. Ja juz kończe druga część.Jest boska!Jak dla mnie wspaniała opowieśc o miłosci..i dodatkowo kamasutra hihi

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz więcej na rynku pojawia się powieści o zabarwieniu erotycznym ;D

      Usuń
  32. chyba wystąpił błąd, bo poprzedni komentarz się nie załadował.
    ja przeczytałam wszystkie 3 części, fakt faktem najbardzie ambitna literatura to to nie jest, ale fajnie, lekko i szybko się czytało, bajki dla kobiet :D
    p.s REWELACYJNY masz szablon bloga, można go gdzieś dostać czy sama go stworzyłas? :D

    OdpowiedzUsuń
  33. wiem, że jest dużo gotywch, ale ja nie umiem sobie z nimi poradzić, szukałam nawet info krok po kroku jak wkleić kod html z gotowyms zablonem, który mi się podoba, ale nie wyszło mi ani razu! :(:(:(

    OdpowiedzUsuń
  34. ehhh czy ja kiedykolwiek znajde pozytywna recenzje tej ksiazki? chyba nie! :)) wszystkie blogerki na nia narzekaja : D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pierwsza część mnie nie urzekła... nie przejmuj się znam grono osób, które uwielbiaja Greya ;D ja po prostu dużo czytam, i po takim hicie spodziewałam się czegoś lepszego ;D

      Usuń
  35. ciągle się przymierzam do tej słynnej serii, ale czasu brak... :(

    OdpowiedzUsuń
  36. pochłonęłam wszystkie 3 części :) pierwsze 2 czytało się całkiem ok, w 3 już zaczął mnie denerwować cały czas ten sam styl , zero zaciekawienia , ciągle to samo .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja mam mieszane uczucia raz mi sie czyta fajnie raz masakrycznie ;D

      Usuń
  37. Wszyscy zachwycaja się tą książką, muszę w końcu przeczytać ;)
    Pozdrawiam i obserwuję również! Ciekawy blog będę wpadać częściej, do siebie też zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Wszędzie ją widzę, ale im więcej, tym mniej mam ochotę ją przeczytać ;)
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam na wiosenne rozdanie :)
    http://covtrawiepiszczy.blogspot.com/2013/03/wiosenne-wariacje-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  39. Na początku narzekałam na tą książkę. Banalna fabuła, itp. Nie wiem czemu jednak później się wciągnęłam, że przeczytałam wszystkie części:).

    OdpowiedzUsuń
  40. Fakt, bardzo popularna, sporo moich koleżanek ją chwali, a ja jakoś nie mam ochoty jej przeczytac ;)

    OdpowiedzUsuń
  41. "Kobiety szaleją! Czytają ukradkiem, mężczyźni chowają przed żonami" - słyszałam, czytałam. O! Więc postanowiłam sprawdzić o co tyle szumu. Wzięłam. Czytam, czytam i.... usnęłam.
    Przy 150 stronie, podziękowałam tej książce. Historia banalna, tak ja mówisz on bogaty, ona niedoświadczona. Słownictwo jak dla gimnazjalistów. Od wciąż przewijającego się "fajnie" aż mnie mdliło.
    Mówię stanowcze: nie Panu G.
    ;)

    ps. dziękuję za komentarz pod kurkami! niestety przez przypadek skasował się, bo post mi uleciał z bloga i musiałam wstawić raz jeszcze. Piszę bo nie chciałabym, żebyś pomyślała, że skasowałam.

    pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń
  42. A ja właśnie zaczełam to czytać, ale jakoś jeszcze mnie nie porwała ta książka...przeczytam do końca bo mam nadzieję że ma ona jakiś głębszy sens :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Ja uwielbiam Zmierzch, a tej książki nie czytałam :)

    OdpowiedzUsuń
  44. wiele słyszałam o tej książce, większość pozytywnych recenzji. Jak tylko znajdę czas na pewno zabiorę się za jej przeczytanie.

    pozdrawiam Cię serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  45. Przeczytałam, bo polecały mi ją znajome. Mam mieszane uczucia, bo z jednej strony mnie wciągnęła i przeczytałam 3 tomy, a z drugiej: ambitna nie jest wcale i myślałam, że fabuła będzie bardziej poruszająca i zadziwiająca , a tymczasem zakończenie było do przewidzenia... Mimo wszystko nie żałuję, że czytałam :D

    OdpowiedzUsuń
  46. ja właśnie czytam, mało ambitna, więc dosyć szybko leci, może się rozkręci, póki co szału nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Nie czytałam jeszcze ;) moja siostra już skończyła "Nowe oblicze Greya" i jej się podobało, więc zachęciła mnie swoją opinią :) Do tej pory mało co czytałam, ale zamierzam to zmienić :) czekam na kolejne recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  48. "50 twarzy Greya"
    "Cieminiejsza Strona Greya"
    "Nowe oblicze Greya"

    Te trzy książki, a szczególnie "50 twarzy Greya" spowodowały przełom w myśleniu o seksie. Po wielu latach ukrywania swoich fantazji, lęku przed opowiadaniem o nich, obawami jak zareaguje ukochany mąż, narzeczony albo chłopak coś pękło w myśleniu wielu kobiet. Nagle okazało się, że skrywane w zakamarkach umysłu fantazje erotyczne mają tez inne osoby, ba nawet fantazje te ktoś opisał w książkach. Jeśli opisał to przecież sam musi mieć podobne albo wie, że ludzie takie fantazje mają...


    Link do całego artykułu:
    http://www.laskotanie.blogspot.com/2013/02/50-twarzy-greya-przeomowa-trylogia.html

    OdpowiedzUsuń
  49. Napisałem już kilka artykułów na temat fantazji erotycznych. Wiele osób wstydzi się rozmawiać na ten temat z ukochaną osobą,. Zapraszam Cię na mój blog. Czuję, że znajdziemy kilka wspólnych tematów :)


    Oto linki do artykułów, w których poruszałem zagadnienia takie jak fantazje erotyczne, bondage, shibari itp.

    http://www.laskotanie.blogspot.com/2012/03/miej-jodwage-powiedziec-jej-o-swoich.html

    http://www.laskotanie.blogspot.com/2012/03/bondage-czyli-wiazanie-jako.html

    http://www.laskotanie.blogspot.com/2012/12/spojrzenie-konserwatywnego-chopaka-na.html

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka