RECENZJA: HARLAN COBEN MISTYFIKACJA












Twoim marzeniem jest wyjazd do Stanów Zjednoczonych? Chcesz poznać bliżej amerykańskie życie i poczuć dreszczyk emocji? Z Harlan'em Coben'em to nic trudnego. Autor wielu thrillerów zadba o to, żeby USA przedstawione w książce zapadło głęboko w pamięci. Jeśli nie czytaliście jeszcze Cobena, warto zacząć od '' Nie mów nikomu'', które jest idealnym odzwierciedleniem warsztatu pisarza. Ale ja nie o tym. Dziś chciałabym przybliżyć tytuł ''Mistyfikacja'', który autor napisał w swojej młodości.

Laura Ayans to była modelka i właścicielka domu mody Svengali. Młoda, szczęśliwa, zakochana po uszy w Davidzie Baskinie, gwieździe ligii NBA. Wydają się być stworzeni dla siebie. Niestety sielankę, przerywa tragiczny wypadek, który kończy ich miesiąc miodowy. Nagle zniknięcie Davida, powoduje zamieszanie w życiu Laury. Wszystko wskazuję na to, że David utonął w trakcie kąpieli w oceanie. Żona nie potrafi pogodzić się z śmiercią męża. Na własną rękę próbuję rozwiązać zagadkę dziwnego zbiegu okoliczności. Morderstwo, samobójstwo, czy upozorowana śmierć? Wielkie niebezpieczeństwo, czeka wszystkich, którzy pracują przy rozwiązaniu zagadki. Czy Laura zdoła dowiedzieć się gorzkiej prawdy? Komuś bardzo zależy by fakty nie wyszły na jaw.

Fabuła książki całkiem przystępna. Mamy piękna modelkę i najzdolniejszego koszykarza. Rozpoznawalni na całym świecie z milionami na koncie bankowym. Żyć, nie umierać. Przejdźmy do intrygi. Początkowo czytelnik nie domyśla się przyczyny śmierci mężczyzny. Jednak po jakimś czasie, całe to zamieszanie staję się dosyć przewidywalne, co było dla mnie zaskoczeniem. Bardziej znane tytuły autora są skomplikowane i z trudnością rozszyfrować dany wątek. Dla zatarcia przeszłości giną kolejne osoby, które były bliskie Laurze. Świat przedstawiony przez Cobena jest typowo amerykański, nie spotykany w Europie.

Mistyfikacja to powieść stworzona dla czytelników, którzy mają uprzedzenia do literatury sensacyjnej, a lubią literaturę, lekką na pochmurne wieczory. Plusem powieści jest ławy język, który z przyjemnością pozwala brnąć w tekst. Zbrodnie nie są drastyczne, a zagadki momentami troszkę pokręcone w stylu poźniejszych dzieł autora. Lekki dreszczyk emocji spowoduje, że jeśli nie kochaliście thrillerów, to zaczniecie je ubóstwiać. 

Coben we wstępie w oryginalny sposób umieszcza ostrzeżenie: „No tak… jeśli to pierwsza moja książka, którą trzymasz w ręku, odłóż ją. Zwróć. Weź inną. Nie ma sprawy, ja poczekam” Uważam, że słowa są skierowane do przyszłych fanów pisarza. Skąd ten wstęp? Cieżko stwierdzić. W tym momencie zadaję sobie pytania. Harlenie bałeś się reakcji fanów? Chciałeś udowodnić, że każdy kiedyś zaczyna? Trudne pytania, brak odpowiedzi, mieszane uczucia.

Jestem pozytywnie nastawiona, wiadomo trzeba przymknąć oko na pierwsze dzieło autora, stworzone w czasach, kiedy nikt go jeszcze nie znał. W końcu miał tylko dwadzieścia parę lat. Fani kochają za całą twórczość, nie za poszczególne pozycje. Brawo za odwagę i pokazanie, że nie każde dzielo musi być idealne. Wiadomo od razu Rzymu nie zbudowano.

Pozdrawiam M.

Zapraszam na mój fanpage na facebook'u :-)
http://www.facebook.com/pages/K-jak-Ksi%C4%85%C5%BCka/346822908767662

50 komentarzy :

  1. Chetnie przecztam tą książke, pomio ze twoja recenzja do tego nie zacheca. Lubie cyztac książki zwane niewypałami autorów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja mnie zachęciła do przeczytania tej książki,choć piszesz,że to ,nie to'.
    Dawno Cobena nie czytałam.
    Będzie więc to też powrót ,do autora'.

    OdpowiedzUsuń
  3. świetne recenzje piszesz ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Czytałam Mistyfikację jako pierwszą książkę Cobena i mnie oczarowała;) A nawiasem mówiąc to gdybym była przed tą książką spoiler by mnie zirytował...
    Nie uważam, żeby Mistyfikacja był przeciętna, ona był genialna, szczególnie samo rozpracowanie intrygi. Dzięki tej książce pokochałam Cobena i czytałam dwie inne - wciąż twierdzę, że Mistyfikacja jest najlepsza;) Ale mam zamiar zapoznać się z resztą tytułów spod pióra Cobena.

    OdpowiedzUsuń
  5. Moja mama uwielbia książki Cobena ;>

    OdpowiedzUsuń
  6. Przyznam szczerze, że nie czytałam żadnej książki tego autora... I chyba się to nie zmieni póki co. Chyba, że szczególnie którąś polecasz :)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie czytałam tej książki pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Całkiem fajnie się zapowiada :) muszę się skusić. Nie czytałam jeszcze nic tego autora, ale słyszałam dużo pozytywów na jego temat :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książki Harlana Cobena są świetne. Tą także przeczytałam z przyjemnością.

    OdpowiedzUsuń
  10. blog o książkach i czego chcieć więcej;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie czytałam jeszcze nic Cobena ale nie zacznę od tej książki, żeby się za bardzo nie rozczarować, jeśli autor ma lepsze powieści na swoim koncie. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. kręcę się koło pozycji Cobena, ale jeszcze nic nie kupiłam:( muszę wreszcie sięgnąć po książkę tego autora, może to będzie ta:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ciekawie ;)

    http://ania-ann.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  14. Uwielbiam Cobena :) Przeczytałam tę książkę i faktycznie była troszkę inna od pozostałych, ale i tak warta i godna uwagi :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam jeszcze żadnej ksiązki tego autora, ale może się skuszę na przedstawioną przez Ciebie propozycję ;)

    www.izabielaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. wiadomo, ze od czegoś w pisaniu trzeba zacząć, ale raczej po nią nie sięgnę ;)

    OdpowiedzUsuń
  17. z wielka checia przeczytam!;D

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja chciałam zacząć od "Bez skrupułów", czytałaś może?

    OdpowiedzUsuń
  19. Hmm może byc ciekawaaa <3 Obserwuję :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Zastanawiam się nad tym, by sięgnąć. Nie wiem czy fabuła wciągnęłaby mnie do reszty, czy raczej odrzuciła.
    Jeżeli sam autor poleca inne książki swojej twórczości (oczywiście początkującym) to nie zlekceważę tej uwagi ;)
    Pozdrawiam i zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Nie czytałam tej książki :)

    OdpowiedzUsuń
  22. Z checią przeczytam tą książkę ;)
    ------
    Pisze bloga z przyjaciółką od około 3 miesięcy
    Pomożesz?? Jeżeli oczywiście chcesz
    nie-rezygnuj.blogspot.com
    zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  23. Przeczytam. :D Już dopisałam ją do swojej listy "przeczytaj w wakacje!"
    Dziękuję za odwiedziny :) Obserwujemy? :D

    OdpowiedzUsuń
  24. szkoda, że jestem jak na razie przygnieciona ciężarem lektur i innych zaległych tytułów ;)

    OdpowiedzUsuń
  25. Cenię sobie Cobena i pewnie jego pierwsza książka nie była mistrzostwem świata. Uważam jednak, że warto zajrzeć.

    OdpowiedzUsuń
  26. nie czytałam tej książki xd ^^

    OdpowiedzUsuń
  27. Mam już taką liste książek do przeczytania, że na razie postanowiłam nie dopisywać kolejnych :)
    Nie żebym po raz 3 czytała ulubionego "intruza" :D

    OdpowiedzUsuń
  28. a dokładniej to w jaki sposób pomógł Ci ten wujek Google jeśli można wiedzieć? :-)

    OdpowiedzUsuń
  29. jeszcze nie czytałam nic Cobena, aż dziwne! chyba się zabiorę :)

    OdpowiedzUsuń
  30. przyznam, że mnie zaciekawiłaś, chociaż książki tego autora nie są mi jeszcze osobiście znane :)

    OdpowiedzUsuń
  31. Wiadomo, że początki bywają trudne, ale ja znam pisarzy których początek i koniec wygląda dokładnie tak samo a to już dramat;) Lubię literaturę z intrygą, kiedyś faktycznie najbardziej preferowałam ten typ książek, ostatnio przeskoczyłam na szpiegowskie i detektywistyczne. Ale jak dla mnie wszystko prócz romansideł, tego mój mózg nie trawi:) Nawiasem mówiąc, też swojego czasu zastanawiałam się nad blogiem o takiej tematyce jak Twoje, ale uznałam, że chyba jednak moja literatura jest zbyt monotematyczna;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uważam, że powinnaś załozyć takiego bloga i nie przejmować sie monotemtycznością. Po proostu dzielić się wrażeniami po przeczytaniu czegokolwiek, nie zaleznie od gatunku.

      Usuń
  32. Cobena z lubością kolekcjonuję -podobno jest już nowa książka.Idę kupić.:)

    OdpowiedzUsuń
  33. Nie czytałam ,Twoja recenzja zachęca mnie,także będę musiała się za to wziaść:)

    OdpowiedzUsuń
  34. świetnego masz bloga ! napewno zdecyduję się na parę książek ;)

    Obserwuje i zapraszam do siebie ♥

    OdpowiedzUsuń
  35. Cobena czytałam tylko "Jeden fałszywy ruch" - i to był dla mnie błąd. Nie wiem czemu, ale nie przepadam za tym autorem. Opornie strasznie czytuje mi się jego twórczość... Chociaż to "Nie mów nikomu" chyba sobie wypożyczę i będę starała się przekonać.

    OdpowiedzUsuń
  36. Ja widocznie nie potrzebuję dużo do szczęscia, bo swego czasu bardzo dobrze czytało mi się książki z Myronem Bolitarem. Ostatnio troszkę przystopowałem, ale według mnie Coben pisze bardzo dobre książki.

    OdpowiedzUsuń
  37. No to ta książka jest chyba dla mnie ;)

    OdpowiedzUsuń
  38. Polecam ci książkę Szczęściarz Nicholas Sparks!!!

    OdpowiedzUsuń
  39. Bardzo dziękuję za odwiedziny i obserwację:)
    Odpowiadając na Twój komentarz u mnie: akurat ja mogłabym się bez telefonu doskonale obyć:) Gdyby w pytaniu padły dwie rzeczy, do laptopa dodałabym książki...A skoro już o tym mowa, a propos Twojego postu: czytałam "Nie mów nikomu" Cobena i była to koszmarna książka. Banalna, męcząca i nie wiem jaka jeszcze. Może pozostałe ma lepsze...Mój ojciec zaczytuje się w innych jego pozycjach i bardzo mnie to dziwi...
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  40. hmm. jakoś nie urzeka mnie ta książka, na tyle aby po nią sięgnąć.
    PS: Mogę wiedzieć jak zrobiłaś ten odnośnik z lewej strony do fanpaga? :)

    OdpowiedzUsuń
  41. niestety to nie dla mnie... i Stany Zjednoczone mnie nie pociągają, i takie sytuacje życiowe ( bo boje się, że mi się takie coś może przydarzyć i nawet nie chce się w to wczuwać)

    OdpowiedzUsuń
  42. uwielbaim książki Cobena ! ostatnio coś zaniedbałam, bo czasu mało :(

    OdpowiedzUsuń
  43. Zostałaś nominowana do The Versatile Blogger Award na moim blogu i zapraszam do zabawy :) :)

    OdpowiedzUsuń
  44. Super ♥ Napisz recenzje o ksiązce pt. " Bez odwrotu " Jana Fre'a ?
    zapraszaam : http://nothing-is-beautiful.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  45. swego czasu "namiętnie" pochłaniałam Cobena :)

    OdpowiedzUsuń
  46. Coben wciąga...
    Śiwetnie piszesz recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
  47. Czytałam parę książek Cobena. Na początku byłam zafascynowana. Teraz wole kryminały, w ktorych akcja toczy się trochę szybciej:) po Twojej recenzji może warto wrócić do jego książek?

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka