RECENZJA: Jens Hovsgaard Martwe księżniczki nie śnią.

Szukając thrillera, który nie przekroczyłby trzydziestu złotych trafiłam na ciekawą promocję książek Jensa Hovsgaarda. Dwie pozycje kupiłam za 35 zł. Był to zakup w ciemno. Nie wiedziałam czego mam się spodziewać, ponieważ pisarz był mi w ogóle nieznany. Zaryzykowałam, bo wiadomo bez ryzyka nie ma zabawy.


Zagłębiając się w lekturze bliżej poznałam życie kobiet, które zostają zmuszane do prostytucji. Główny bohater prowadzi śledztwo dziennikarskie, udowadniając, że nawet najbardziej znani ludzie mogą być organizatorami domów publicznych, które nie legalnie ‘zatrudniają’ kobiety z krajów mających największe problemy finansowe. Fabuła jak najbardziej trafiona i na czasie. Problem sutenerstwa to nadal temat tabu. Warto go poruszać i pokazywać, że to co się dzieje wokół nas powinno być dostrzegane. Ponadto lepiej zrozumiałam pracę dziennikarzy, którzy chcąc stworzyć naprawdę dobry artykuł często narażają życie swoje i bliskich. Wątek dziennikarski jest dobrze rozbudowany, rzeczywisty. Autor opisał wszystko w  bardzo dokładny sposób. Z okładki dowiadujemy się, że Jeans Hovsgaard ma ogromne doświadczenie w tej dziedzinie, więc już na starcie przyznaję mu plusik.

Akcja książki jest w miarę energiczna, liczne retrospekcje urozmaicają fabułę, a cięty język podkreśla problematykę. W tekście często spotykane są angielskie zwroty oraz trudne nazwy duńskich miast i ulic. Dla jednych będzie stanowić to atrakcję, dla innych poirytowanie. Główni bohaterowie wzbudzają pozytywne emocje poprzez swoje problemy życiowe kształtujące ich charakter w sposób, który jest dla czytelnika bardzo dostępny. Thriller mrożący krew w żyłach? Niekoniecznie,  raczej powieść sensacyjna, którą czytałam z przyjemnością i bez przerażenia. Efektu WOW nie było, za bardzo znam ten gatunek.


Książka należy do CZARNEJ SERII, więc powinna powodować wstrząs termiczny. Niestety,  jeśli szukacie takich atrakcji Jens Hovsgaard Wam tego nie zapewni, natomiast zagwarantuje czytaninę, która pozwoli odpocząć od ciężkiej literatury.



Pozdrawiamy M.

Zapraszam na mój fanpage na facebook'u :-)

http://www.facebook.com/pages/K-jak-Książka/346822908767662?ref=hl

28 komentarzy :

  1. Autora nie znam, ale chętnie poznam!

    OdpowiedzUsuń
  2. nigdy nie słyszałam, może niedługo po nią sięgnę :)

    ***
    slodko-kwasno.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana polecam twojego bloga znajomym, którzy zastanawiają się jaką książkę kupić ... Ja sama zapisuje sobie wiele tytułów od Ciebie . Nie komentuję zawsze ... ale jestem
    buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Książeczka niestety nie dla mnie :) ja wolę jednak jakieś romansidła ;D

    OdpowiedzUsuń
  5. Też kiedyś na ten pakiet trafiłem, ale kilka opinii z LC skutecznie odstraszyło mnie od wysupłania ostatnich złotówek z portfela. Kurka, teraz jest jeszcze promocja na Empik.com, a więc pakiecik można wyrwać o 30% taniej. Kusi, no kusi po Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Też kiedyś na ten pakiet trafiłem, ale kilka opinii z LC skutecznie odstraszyło mnie od wysupłania ostatnich złotówek z portfela. Kurka, teraz jest jeszcze promocja na Empik.com, a więc pakiecik można wyrwać o 30% taniej. Kusi, no kusi po Twojej opinii :)

    OdpowiedzUsuń
  7. W przyszlosci na pewno znajdzie sie w mojej biblotecce ! Zlapalas swietna okazje na te ksiazki.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie przepadam za takimi książkami ;)

    Angelikaa-world.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  9. Spoczko :D


    zapraszam do mnie
    blogbelieveinyourself.blogspot.com

    PS: Obserwuję i liczę na rewanż :*

    OdpowiedzUsuń
  10. ja nie wiem, może jestem jakaś dziwna, ale jeśli thriller to wolę oglądać niż czytać :D ale jeśli piszesz, że to bardziej powieść sensacyjna to chyba jednak nie dla mnie ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Hmm... Książka może być ciekawa. :)
    Ja polecam Ci thillery medyczne pisarza o nazwisku Cook. Według mnie ma świetne książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez ryzyka nie ma zabawy, to fakt, ale jednak na książkach można się nieźle przejechać. Ja najczęściej kupuję sprawdzone tytuły. Ten autor jest mi zdecydowanie nie znany, ale z tego, co piszesz, to może warto byłoby się bliżej zainteresować.

    OdpowiedzUsuń
  13. Okładka raczej nie przemawia do czytania, ale nie bez powodu mówi się, żeby książki nie o oceniać po okładce :))

    OdpowiedzUsuń
  14. No i moje majówkowe postanowienie brzmi: Przeczytać tę książkę! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Nie czytałam... ale uwielbiam thrilery :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie spotkałam się z autorem, ale po recenzji myślę, że to mogą być moje klimaty, więc z z chęcią sięgnę i przeczytam. Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. interesting! would you like to follow each other in gfc and bloglovin? let me know!

    OdpowiedzUsuń
  18. Nareszcie coś dla ducha ,a nie dla ciała - podoba mi się ! : ) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  19. Jestem skłonna dać szansę tej książce. Podoba mi się okładka.

    OdpowiedzUsuń
  20. Podoba mi się tytuł tej książki, bardzo adekwatny co do treści, którą nam nieco przybliżyłaś :)
    Jeśli po nią sięgnę, to także dlatego, że mam słabość do Skandynawii :)

    OdpowiedzUsuń
  21. chyba się na nią skuszę, lubię thrillery ;)

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka