RECENZJA: Robert Ziółkowski WŚCIEKŁY PIES

Znając idealnie realia polskiej policji można pozwolić sobie na tworzenie powieści, która będzie przybliżać czytelnikowi działania naszych służb dochodzeniowych.  Świetnym tego przykładem jest Robert  Ziółkowski autor omawianej przeze mnie pozycji "Wściekły Pies". Szesnaście lat w służbach mundurowych przyczyniło się do poznania wszystkich reguł tego zawodu. Rozpoczynając od ‘krawężnika’, poprzez dochodzeniówkę, kończąc na wydziale kryminalnym. 



‘Wściekły Pies’ to głównie postać nadkomisarza Sebastiana Zimnego  "KOSA", oskarżonego o popełnienie morderstwa na ulicach Poznania. Policjant próbuje udowodnić swą niewinność. Prokuratura, bandyci, politycy to właśnie oni starają się pogrążyć KOSA. Na jego drodze pojawiają się żołnierze GROMU-u, którzy oferują mu wsparcie psychiczne. Czy uda mu się rozwikłać zagadkę? Kto okaże się przyjacielem, a kto wrogiem?

Książka to literatura przedstawiająca prawdziwych polskich twardzieli. Bohaterowie są doświadczeni życiem. Wieloletnie trudy zawodowe ukształtowały ich osobowość oraz umiejętność radzenia sobie w ekstremalnych warunkach, ale również i w życiu osobistym. Właśnie ta codzienność, kolokwialne dialogi oraz wydarzenia nadają bliskości otoczeniu, w którym żyją bohaterowie, ale i my sami. Treść zmusza do zastanowienia się nad szacunkiem do siebie przy przekraczaniu tzw. granic człowieczeństwa. Jeśli chodzi o tytuł  książki, jak najbardziej trafiony, idealnie odzwierciedlający charakter fabuły. Ponadto autor zadbał o precyzyjnie zaplanowane akcje ratunkowe z dokładnym opisem broni nie pozwalające, choćby na krótką przerwę w czytaniu. Literatura wysokiego kalibru jak najbardziej dla kobiet, ale przede wszystkim skierowana do mężczyzn, szukających mocnych wrażeń na rynku czytelniczym.

Jeśli jeszcze nie przekonałeś się do polskiej literatury z gatunku thriller, sensacja to "WŚCIEKŁY PIES" Roberta Ziółkowskiego na pewno to zmieni. Obraz piramidy władzy rozpoczynający się od polityków, kończąc na policji przedstawia widowiskowe szukanie przysłowiowego ‘kozła ofiarnego’. W ogólnym rozrachunku lektura jak najbardziej warta uwagi, zasługująca nie bezpodstawnie na pochwały.

4 komentarze :

  1. Tytuł za pewne jak najbardziej trafiony - kojarzy mi się z wizją takiego nieco brudnego, policyjnego świata. Trochę jak z filmu "Psy" :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jeśli ta pozycja faktycznie może zmienić moje podejście do polskiej literatury, to bardzo chętnie spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Od dawna przekonuje się do polskiej literatury, więc to tytuł dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawa recenzja,zaciekawiłaś mnie ;)

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka