RECENZJA: MAREK WEISS CENA CIAŁA

Mawia się, że prostytucja to najstarszy zawód świata. Od wieków uprawiana, dalej stanowi temat tabu. Milczą ci co mieli z nią styczność, ci co są nią zgorszeni, ci co znają kogoś, kto został w nią uwikłany. Czy powinniśmy milczeć na ten temat?

'Cena Ciała' to opowieść o młodej prostytutce, będącej w potrzebie  zwierzenia się ze swoich przeżyć anonimowo w sieci.  Pisanie bloga staje się dla niej terapią, która pozwala zrozumieć błędy popełnione w młodości. Zwierzenia blogerki poruszają falę krytyki oraz uwielbienia, przez co pamiętnik zagubionej dziewczyny staję się najpopularniejszym miejscem w sieci. Niestety anonimowość nie trwa wiecznie…

Marek Weiss to jeden z autorów, który nie boi się pisać na trudne tematy. Stworzył wyjątkowy duet opierający się na braku moralności połączonej z rozważaniami na temat Boskiego Miłosierdzia. Całość tworzy realistyczny obraz życia, będący odzwierciedleniem braku kontroli nad swoim zachowaniem.

Momenty w których główna bohaterka próbuje ‘zwolnić się z pracy’ są najciekawszym wątkiem książki. Zerwanie z przeszłością nie jest proste, a dowodzący nie chcą łatwo odpuścić. Realizm powieści porusza do szpiku kości. Autor dotykając tak trudnej tematyki, wiedział co robi. Fazy przemiany prostytutki wciągają jak czarna dziura. Czytasz i nie wiesz co dzieje się wokół Ciebie. Jednakże małe ale się znajdzie…

'Cena Ciała' pisana jest na zasadzie pamiętnika. Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby język powieści nie był typowo literacki, autorski, idealny składniowo. Powinien być dopasowany do bohaterki. Użyty wulgaryzm to trochę za mało. To nie wiarygodne, żeby ktoś, kto raczej stronił od szkoły pisał w tak czysty i perfekcyjny sposób. Byłabym bardziej zachwycona, gdyby ta kwestia była wzięta pod uwagę.

Uważam, że opisanie życia prostytutki w sposób tak emocjonalny nie jest łatwym zadaniem. Markowi Weissowi udało się odzwierciedlić  te stany psychiczne. Lektura pobudza współczucie i zmusza do zrozumienia dziewczyn, które tracą szacunek do własnego ciała, nie zawsze z własnej woli. Za nim się kogoś oceni, warto poznać jego historię.

8 komentarzy :

  1. Początkowo piszesz: "Pikanterii dodają wulgarne słowa tworzące wokół powieści klimat trudnych przeżyć, których nie da opisać się czystą polszczyzną" a później o tym, że "Wszystko byłoby w jak najlepszym porządku, gdyby język powieści nie był typowo literacki", czy to się nie wyklucza?:)
    A tak poza tym, to książka zdecydowanie godna uwagi. Z chęcią bym po nią sięgnęła. Również ze względu na okładkę (piękna!).
    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czysta polszczyzna została ujęta w domyśle wulgaryzmów. a język czysto literacki poprawności składniowej. ale dzięki za spostrzeżenie.

      Usuń
    2. Rozumiem:) Chociaż po zmianie, recenzja dużo lepiej oddaje to, co miałaś na myśli:) Zresztą recenzja bardzo zachęcająca:)

      Usuń
  2. wiem, czasem ciężko oddać myśli (zrozumiale). ale jestem otwarta na poprawki. czuje oko zawsze się przyda ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zaintrygowałaś mnie swoją recenzją. Nie czytałam do tej pory książek poruszających tematykę najstarszego zawodu świata.

    OdpowiedzUsuń
  4. Brzmi zachęcająco :)

    http://karolina-life-and-fashion.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetnie napisana recenzja. Zachęciłaś mnie niesamowicie do tej książki.

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka