RECENZJA: TESSA GRATTON MAGIA KRWI

Motyw magii często gości w literaturze młodzieżowej. Czarodzieje, magowie, czarnoksiężnicy, alchemikowie- każdy z nich potężny z wielkimi mocami. Pęd ku czarodziejskim mocom nadanym głównym bohaterom podjęła również Tessa Gratton w ‘Magii Krwi’. Z jakim skutkiem weszła na rynek czytelniczy?


Silla Kennicot po tragicznej śmierci rodziców zostaje wciągnięta w wir wydarzeń, które nie do końca rozumie.  Przesyłka otrzymana od nieznajomego nadawcy, otwiera wrota do magicznego świata. Przeszłość ojca skrywa wiele tajemnic. Czy dziewczyna zdoła rozwikłać zagadkowe życie bliskich jej osób? Czy podoła tak trudnemu zadaniu?

Tessa Gratton zaczęła tworzyć swoje powieści w gatunku literatury młodzieżowej, który jak wiadomo jest bardzo płodny. Na rynku wydawniczym często pojawia się nowy autor, przedstawiający kolejne tytuły uzupełniające szeregi literatury. Podejmując temat magii i po części okultyzmu postawiła odważny krok na przód. Dlaczego? Stworzyła na swój sposób twór odmienny od tego co dotychczas zostało opublikowane.

W ‘Magii Krwi’ nie znajdziemy czarodziejów wymachujących różdżkami, a raczej takich, którzy wypowiadają zaklęcia według ścisłych rytuałów. Najważniejszą rolę w walce ze złem stanowi krew, będąca motorem całej historii. Motyw magii to nie wszystko… Dodatkowo jak na literaturę młodzieżową przystało, powieść zawiera wątek nastoletniej miłości, buntu oraz klimatów ściśle związanych ze szkolnictwem.

Jeśli chodzi o kwestie merytoryczne- nic co mogłoby wywołać we mnie ekstazę. Raczej przyzwoicie napisana książka, którą czyta się szybko i przyjemnie nie przemęczając umysłu. W momencie kiedy mam dość bardzo ciężkiej literatury, często sięgam po powieści skierowane do młodych czytelników. Odpoczywam , relaksuje się, a to jest najważniejsze. Nie ważne jaka byłaby treść, rzadko zdarza mi się na jej temat powiedzieć coś złego. Zazwyczaj wiem z czym mam do czynienia.

Reasumując, ‘Magię Krwi’ można zakwalifikować to lektur wakacyjnych sprzyjających leniuchowaniu, opalaniu i nic nie robieniu. Pozycja typowa dla urlopowiczów, którzy nie chcą czytać niczego zobowiązującego. Wiosna idzie wielkimi krokami, warto zainwestować w czasoumilacze.

1 komentarz :

  1. Jak trafię, bez specjalnych poszukiwań to dlaczego nie?

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka