ACH, TA BRIDGET!- HELEN FIELDING BRIDGET JONES

Bridget Jones zapewne znacie. Jej babcine reformy są powszechnie uznane za totalną randkową wtopę i oczywiście jest to jej znak rozpoznawczy. Tylko ona potrafi swoimi losami w bardzo ujmujący sposób porwać rzesze fanów. Fenomen kobiety, która mimo wielu wad podbija serca otaczających ją mężczyzn.

Co w Bridget jest tak wyjątkowego? Przede wszystkim niezdarność, która u mężczyzn powoduje wzmożoną chęć opiekowania się nią. Czy nie właśnie o to chodzi, Drogie Panie, aby mężczyzna czuł się potrzebny i mógł okazać nam troskę. Czasem musimy poudawać, jak to nam ciężko z czymś sobie poradzić- w przypadku Bridget nie ma pozorów, to raczej genetycznie stwierdzona przypadłość, która działa na plus.

Czym zaskakuje? Jest w niej coś wyjątkowego, co powoduje uśmiech na twarzy. Oczywiście poczucie humoru daję się we znaki. Przecież nie każdy z nas umie ugotować niebieską zupę i jeszcze przyjąć to na klatę z głową podniesioną do góry. Szacun.

Czy ma kompleksy? Ma, ma i to masę. Raz kilo więcej, raz mniej - tak źle, tak niedobrze. Stany depresyjne to u niej norma, a papierosy i alkohol to najlepsi bracia. Taka już jest.

Nieprzewidywalna do granic możliwości, niesie za sobą powiew wszystkich lęków kobiet, a co najważniejsze radzi sobie z nimi, jak żołnierz na warcie.

A uczucia? W jej przypadku pomieszanie z zakręceniem. Jak się zakocha to na zabój, szkoda, że zdrady tak często się w okół niej kręcą. Bridget niczemu nie jest winna, po prostu szuka zrozumienia i miłości- jak każda kobieta.

Czy uwielbiam Bridget? Tak! Jestem jej ogromną fanką, a nową część jej przygód 'Szalejąc za facetem' przeczytałam w tempie Strusia Pędziwiatra. Chwile, które z nią spędziłam zaliczam do udanych. Jeśli jeszcze nigdy nie obcowaliście z jej losami, lektura czeka, a ja wypatruje Waszych komentarzy z wrażeniami.

Buziaki Misiaki ;*

12 komentarzy :

  1. Uwielbiam Bridget, zawsze poprawia mi humor. Trzeciej części niestety jeszcze nie miałam okazji poznać, ale mam nadzieję wkrótce to nadrobić. Pozdrawiam ciepło:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Również uwielbiam Bridget! Jednak zdecydowanie wolę dwa pierwsze tomy, trzecia część odrobinę mnie rozczarowała, ponieważ spodziewałam się, że bohaterka w końcu zmądrzeje, dojrzeje i się naprostuje, zwłaszcza będąc mama dójki dzieciaków;) Po przeczytaniu "Szalejąc za facetem" miałam wrażenie, że została napisana "na siłę", ale może ja tylko to tak "źle" odbieram. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. trzeciej części, wybaczyłam wszystkie niedociągnięcia ;-)

      Usuń
  3. Właśnie to jest w niej wyjątkowe, że nie jest wyjątkowa. To nie dama, piękność z wybiegu, jakiś ideał. Tylko rechająca, pijąca i tyjąca babeczka z problemami z samą sobą.

    Choć może nie poznałam jej tak dogłębnie, bo książek nie czytałam, zadowalając się filmami :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja tylko ma za sobą pierwszą część, ale kiedy znajdę chwilkę, kupie wszystkie trzy w nowym wydaniu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jako jedna z nielicznych nie przepadam za Bridget : >

    OdpowiedzUsuń
  6. zgadzam się w zupełności:) świetna postać, płakałam ze śmiechu nad jej losami w pierwszej części <3 trzecia wciąż przede mną, mam nadzieję że zbytnio się nie zmieniła:)

    OdpowiedzUsuń
  7. w mojej głowie BJ to moja koleżanka. łączy nas niedoskonałość oraz zamiłowanie do papierosów i alkoholu, najprościej mówiąc ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. książka którą można czytać tysiąc razy i nie nudzi się, zabawna pełna perypetii kobiety w kwiecie wieku

    OdpowiedzUsuń
  9. oo, ja właśnie chcę sobie nową część zamówić w przyszłym miesiącu :)

    OdpowiedzUsuń
  10. dawno nie miałam do czynienia z Bridget, już prawie zapomniałam o jej wpadkach i manii liczenia kalorii :D

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka