CO ROBIĘ, GDY NIE CZYTAM

Przyznaję się: nie jestem książkowym nałogowcem. #chwila #prawdy. Jesteście pewnie w głębokim szoku, ja też, że się w ogóle do tego przyznałam, ale wiecznie czytać się nie da- taka prawda. Nie zawsze się chce (z musu nie wolno czytać, to grzech), często nie ma ku temu warunków, a w wielu przypadkach po prostu obowiązki zawodowe i domowe zajmują cały wolny czas. Czar pryska. Ale zaległości w lekturach potrafię nadrobić w tempie ekspresowym, więc nie ma tragedii. A co robię, kiedy nie czytam? Dużo ciekawych rzeczy.

Przede wszystkim śpię, jak każdy z nas. Tak, tak to jedna z przyjemniejszych rzeczy. Spanko i leniuchowanie w łóżku pozytywnie wpływa na urodę- podobno udowodnione naukowo, nie zaprzeczam, nie neguję, wierzę. Choć mój sen to tylko 6 godzinna drzemka jestem z siebie zadowolona, że chociaż na tyle mogę sobie pozwolić.

Popołudniami obmyślam strategię wieczornych ćwiczeń, a właściwie oceniam swoje chęci i motywację. Chce mi się, nie chce mi się, nie mi się, nie chce mi się. Często wygrywa nie chce mi się, ale codziennie toczę bitwę z własnym sumieniem i wizją swojej idealnej sylwetki. Nie możliwe, może stać się możliwe? Ciągle w to wierzę- złudnie. ;-)

Paręnaście minut poświęcam na wymyślenie czegoś ciekawego na obiad. W większości przypadków moje ekstra danie kończy się na pesto, ale sam pomysł ugotowania czegoś wyrafinowanego staję się powodem do dumy. Nie każdy urodził się wizjonerem kuchennych garnków, ja się na pewno o nich nie zaliczam. #lubię #placki

Dwie godzinki oraz każdą wolną przerwę w obowiązkach zapycham blogiem, facebookiem, instagramem, twitterem, pudelkiem, kozaczkiem, lansikiem, pomponikiem, nie no z tymi różowymi portalami plotkarskimi popłynęłam, wiem. Wybaczacie? #prosi #o #akceptację ;-)

Ponadto pracuję i jestem pełno etatowym ogarniaczem ogniska domowego- to nie przeszkadza w tym, żeby się trochę poobierdzielać i czasami nie robić nic. Tak po prostu KRÓL LEŃ.

W całym tym galimatiasie dnia codziennego, jak widzicie i tak znajduję chwilę na to by przeczytać choć kilka stron- w końcu recenzję staram się pisać regularnie, mimo małych przestojów. Każdemu się zdarza, mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Life is brutal and full of zasadzkas. Si ju.





17 komentarzy :

  1. Tez uwielbiam wchodzić na portale plotkarskie. To juz dla mnie rutyna :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. uzaleznienie? idziemy razem na odwyk ?

      Usuń
    2. hha chyba, też będę musiała ;d zaraz zbierzemy całą grupę "AA" :D

      Usuń
    3. chyba grupę AFPP - anonimowych fanek portali plotkarskich ;P

      Usuń
    4. jestem zaa # jaram się

      Usuń
  2. Ja portali plotkarskich nie odwiedzam, o, chyba, że mam w tym ukryty cel (jak ostatnio).

    Masz fajniutkie, ogarnięte życie z nieogarniętą sobą w środku :) To bardzo fajnie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja bardzo dużo czasu spędzam na Instagramie i Twitterze :D.

    OdpowiedzUsuń
  4. Witaj w klubie twitterowo- instagramowych maniaków

    OdpowiedzUsuń
  5. a u mnie ksiązki leza na połce i proszą o przeczytanie:( az 5 pozycji, chyba za kare porem po plecach!

    OdpowiedzUsuń
  6. a ja myślę, że szczęśliwy człowiek to ten, który nic w życiu nie robi z przymusu :)
    a drobne przyjemności (nawet portale plotkarskie) są wskazane ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam dokładnie tak samo czasem poświęcam każdą chwilę na ksiązkę, a czasem leżą i leżą i nic :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Lubię czytać książki choć zderza się, że wybieram partyjkę w LOLa ;)
    A cd. pisania recenzji - nie umiem i nie cierpię. Podziwiam tych, którzy to robią zawodowo.
    Ciekawe pomysły na czas wolny, przyznam baaardzo oryginalne ;)
    Leniuchowanie rządzi!
    Pozdrawiam,
    Lina

    OdpowiedzUsuń
  9. Jak to mówią PUDEL PRAWDĘ CI POWIE! Coś w tym chyba jest hahahahha. Ja gdy nie czytam( i jest to normalne. W ogóle ile można czytać!?) zostaje królem lenia hahah spodobało mnie się to stwierdzenie. Również tak jak ty toczę walkę MÓZG vs CIAŁO= LEŃ vs ĆWICZENIA . Trzeba taką walkę odbyć. To na pewno jest już wysiłek haha. Piszesz bardzo fajnie. Chce się po prostu czytać wszystko po kolei. Wybacz ale niestety nie mam już siły dalej brnąć przez kolejne posty. Oczy bolą (Zombie boy) masakra. Miłego dnia

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka