O MOTYWACJI DO BIEGANIA SŁÓW KILKA

Z moją motywacją do ćwiczeń i ruszenia dupska bywało różnie. Zazwyczaj kończyło się na dwóch treningach, a mój zapał stawał się słomianym zapałem. Albo mi się nie chciało- tak, tak leń, aż śmierdzi- albo byłam tak padnięta, że marzyłam o kąpieli i łóżeczku. Zresztą zima nie jest dobrą porą roku do motywowania się- misie muszą zbierać ciałko na zimę, żeby było cieplej. #hi #hi Ale, ale, ale...
Ogarnęłam się i zaczęłam biegać i ćwiczyć- może nie z Chodakowską, bo z celebrytami nawet w necie nie obcuję. Sama dla siebie jestem królową gimnastyki, ale tej kulawej. ;-)

I tak już od paru tygodni myślę o bieganiu i na myśleniu się nie kończy, bo biegam z czego jestem naprawdę dumna. #wypina #klatę To wielki przełom, ogromny, światowy news! Ćwiczę i podoba mi się to. Chyba na tą cześć zjem lody i po spalonych kaloriach.

Na razie moje treningi są spokojne i kończą się na ogromnej zadyszce- sapię jak stara lokomotywa z westernu, zazwyczaj nikt tego nie widzi, albo tylko tak sobie wmawiam. hi hi. Nie będę się chwalić przebiegniętymi km, ani ubiorem w jaki się zaopatrzyłam. Decathlon mój przyjaciel, może później Nike, jeśli nie opadnę z sił. MOTYWUJĘ SIĘ!

Śmiechy, śmiechami, ale tak na poważnie, jest mi lepiej, kiedy mam jakiś cel po pracy i nie tylko gotuję, sprzątam, piorę i tak na okrągło. Wieczór rezerwuję na bieżnię i śmigam. Może to nie jest na razie wyczyn maratoński, ale dla mnie wystarczający, aby mieć satysfakcję i czuć się dobrze.

Motywacja jest ważna, a często mi jej brakuje. Idzie lato, trzeba zaopatrzeć się w szorty i w końcu po zimie pokazać nogi, muszą być w dobrej kondycji- garaleta nie wskazana. Więc run Forest, run!

12 komentarzy :

  1. Na bieganie to bym się nie skusiła, ale za to uwielbiam jeździć na rowerze : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. rower też dobry dopóki mam w nim powietrze ;D

      Usuń
  2. Wiem, że trudno się zmotywować. Gratuluję zatem uporu:) Biegać, nie biegam, ale mam taki swój codzienny zestaw ćwiczeń, żeby trzymać formę. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Może i ja w końcu się ruszę pobiegać. Już dwa razy nastawiałam budzik na rano, nawet uzupełniłam mp3 ulubioną playlistą, a lenistwo i tak wzięło górę...Na szczęście mam jeszce hula- hop, również polecam, super sprawa i zabawa;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Patrzę, że chyba każda z nas ma taki słomiany zapał... Mi przybyło kilka kg a kondycji w ogóle nie mam, ale z początkiem wakacji też zaczynam biegać ( zobaczymy jak to wyjdzie w praktyce) :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bieganie - nie. Chyba jestem za leniwa. Rowerek - tak. Ale trzymam za Ciebie kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mnie wlasnie tej motywacji brakuje:) moze gdzieś ją widziałas przypadkiem?

    OdpowiedzUsuń
  7. Też cały czas myślę o bieganiu, ale na myśleniu się kończy ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to tak jak u mnie ;p tylko, że ja nienawidzę biegać. więc intensywnie zaczęłam myśleć o basenie :)

      Usuń
  8. Znam to. Bez motywacji, bez celu ciężko ruszyć się nawet z kanapy... I niby już się łapie bakcyla biegania i przychodzi dzień deszczowo-ulewno-burzowy, albo co grosza temperatura 35 stopni w cieniu. Jak żyć?

    OdpowiedzUsuń
  9. Gratulacje! Jeśli chodzi o mnie, zawsze byłam leniem. W te wakacje nastąpił przełom. Może nie ćwiczę codziennie, ale uważam, że mogę uznać za sukces już sam fakt, że się do tego przekonałam. Na początku nie było łatwo, ponieważ miałam bardzo słabą kondycję, ale po kilku treningach zauważyłam drobną poprawę. Teraz widzę, że sport może być czymś przyjemnym i nie zawsze musi wiązać się z kompromitacją (pamiętne lekcje wychowania fizycznego)... Czuję się z tym dobrze. Lubię ćwiczyć, jeśli robię to dla siebie i nie muszę z nikim konkurować, nikt nie stoi nade mną ze stoperem etc. Pozdrawiam, chętnie będę tu zaglądać. ;-)

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka