RECENZJA: WILLIAM RICHTER PODWÓJNA TOŻSAMOŚĆ

Nigdy nie zastanawiałam się nad tym co zrobiłabym, gdybym dowiedziała się, że jestem adoptowana. Jeśli człowiek nie ma podejrzeń, raczej nad tym nie rozmyśla, to zrozumiałe. Ale przecież są na świecie ludzie, którzy muszą zmierzyć się z prawdą o sobie. Co wtedy najczęściej robią? Szukają swoich biologicznych rodziców. Ciekawość i odnalezienie samego siebie jest tak silne, iż nie pozwala spokojnie usiedzieć na tyłku. 



Wallis Stoneman z 'Podwójnej Tożsamości' jest jedną z tych dziewczyn, które jeśli postawią sobie jakiś cel,muszą go osiągnąć. Żyć w świecie bez poznania swojej historii w przeświadczeniu dziewczyny jest nie wykonalne. Oczywiście całe jej zaangażowanie w sprawę ściąga na jej głowę ogromne kłopoty. Czy zdaje sobie z tego sprawę? Chyba nie.

Historia nastolatki nabiera ogromnego tempa. Początkowo mamy spokojne wprowadzenie w jej losy, dzieciństwo i całą historię. Standardowe wdrażanie czytelnika w życiorys bohatera. Ciepła kochająca rodzina adopcyjna, bunt nastolatki, ucieczka z domu i mieszkanie na ulicy. To tak po części, jeśli chodzi o Wallis. Ciekawostką jest fakt, że nigdy nie przypuszczałam, iż ktoś z bogatej, dobrze sytuowanej rodziny zdecyduje się na taką radykalną zmianę i zamieszka na ulicy wśród nędzy, brudu i machlojek narkotykowych. Punkt za odwagę. 

Autorka postarała się stwarzając główną bohaterkę. Jest naprawdę wyrazista i mimo swojego Emo style'u wzbudza sympatię. Jej zaradność i odwaga punktuję jeszcze bardziej. Fajna dziewczyny, która nie boi się wyzwań.

Cała historia z odszukaniem swojej biologicznej matki, która od lat ukrywa się przed mafią jest stworzona na poziomie naprawdę dobrego kryminału. Co z tego, że główną bohaterką jest nastolatka? Tak naprawdę nie ma dużej różnicy. Wallis i jej historia spełnia wszystkie moje oczekiwania co do lektury. Najważniejsze, że się nie nudziłam, a akcja powodowała ogrom emocji. 

Nie mam żadnych ale... Przez 307 stron było ciekawie, emocjonująco, wartko, a przede wszystkim cieplej, gdy ciśnienie się podnosiło z zaserwowanych przeżyć. Jakoś trzeba się ogrzać w te zimne, deszczowe wieczory. 'Podwójna Tożsamość' to jeden ze sposobów.

Buziaki ;**
#mokro #deszczowo #i #do #4

7 komentarzy :

  1. Książka zapowiada się interesująco:) Fajny blog, będę zaglądał:) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no nie powiem, że jest nudna. wpadaj częściej ;D

      Usuń
  2. Nie słyszałam o tej książce i przeważnie czytam książki bardzo znanych autorów, ale ta historia mnie zaciekawiła. Czasem można zrobić odstępstwo od reguły i spróbować czegoś innego :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Po opisie książki wnioskuję, że muszę kiedyś ją przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Zapisuję do kalendarza ! :) Zainteresowałaś mnie tą książką.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka