W pogoni za mężem, czyli jak uniknąć aktu desperacji.


30 lat minęło jak sezon truskawkowy- a Ty ciągle sama, tak samo marudna z rana jak 5 lat temu, z tym samym grymasem na twarzy wstajesz z łóżka. Patrzysz w lustro- pierwsza zmarszczka rzuca się w oczy jak pusta półka w lodówce, kot miałczy, bo chce mu się jeść, a Ty uświadamiasz sobie, że właśnie minęło najlepsze 10 lat Twojego życia, jesteś sama, a każdego kandydata na męża odprawiłaś z kwitkiem na własne życzenie, bo szukałaś zawzięcie ideału jak w internecie diety cud. Koleżanki ochoczo manifestują przed Tobą swoje nowe nazwiska, plany na przyszłość i uśmiechnięte zdjęcia dzieci, a Ciebie krew zalewa. Jesteś zdesperowana, czy to właśnie ten moment, kiedy chcesz zacząć maratońską pogoń za mężem?

Nie popełniaj tego błędy! Na desperackich decyzjach jeszcze nikt dobrze nie wyszedł (chyba, że jesteś politykiem i prowadzisz aktualnie kampanię). Po co szukać kogoś na siłę, jak przez tyle lat nie chciałaś z nikim być. Z własnej winy czas Ci ucieka, bo wcześniej czekałaś na księcia w Maserati i byłaś wybredna jak księżniczka z Sasarowa. Oczywiście, że okazje na bycie z fajnym mężczyzną były, ale zawsze im czegoś brakowało, bo to, bo tamto, bo sramto. Teraz, kiedy pojawia się chęć ustatkowania się trzeba poczekać- sztuka życia to sztuka cierpliwości.

Nie ma co panikować, społecznościówki tylko rodzą frustrację! Okey zgadzam się, są czasy facebooka, gdzie ludzie prześcigają się w zaręczynach, ślubach, dzieciach i dobrobycie itd. Po co w tej pogoni brać udział? Wystawianie życia w sieci, a rzeczywistość to dwie odrębne rzeczy. W większości przypadków to, co pokazuje społecznościówka nijak ma się do prawdy. Problemów na zdjęciu nie uchwycisz. Nie trzeba gonić za innymi z jęzorem wywieszonym do pasa, co ma być to będzie (ewentualnie z nerwów zjesz trochę więcej czekolady i urośnie Ci pupa). Zazdrość tylko wzbudzi marazm, staropanieństwo Ci jeszcze nie grozi.

Wykupowanie konta premium na portalach randkowych i szukanie męża w sieci to naprawdę ostateczna ostateczność. Wystrzegaj się tego! Uwierz, mężczyźni gotowi do ożenku są na tej pięknej ziemskiej planecie, nie trzeba ich szukać w innej galaktyce. Wiedz, że codziennie przechodzą obok Ciebie- niekoniecznie siedzą przed monitorem z piwem w ręku w szarych slipach, jedząc w tym czasie Wieś Maca i wysilając się na flirt. Długość życia Polaków wydłuża się i szczęścia starczy jeszcze przynajmniej na 40 lat- nie ma co się przejmować rokowania są dobre. Rozglądaj się dookoła, może to właśnie ON stoi obok i czeka chcąć postawić Ci drinka. A Ty znów z chińskimi klapkami na oczach rozglądasz się tam gdzie nie trzeba. Nic się nie uczysz.

Głowa do góry, nie przegap- jak ostatnio kilka razy z rzędu- swojej szansy, a los na pewno uśmiechnie się do Ciebie. Bądź czujna jak ważka w letnie popołudnie, nie tylko Ty szukasz swojej drugiej bliźniaczo- bratniej połówki.

A i pamiętaj, do szczęścia nie zawsze potrzebny jest akt ślubu!

1 komentarz :

  1. bycie singlem wcale nie jest takie złe-bo w sumie to po co się zmuszać :P??

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka