Zombie w Polsce? Cichowlas/Radecki Zombie.pl


Wielki kryzys ogarnął Polskę. W ciągu jednego poranka prawie cała populacja Rzeczpospolitej Polskiej zamieniła się w zombie. Nie liczni ocaleli i to oni zaczynają największą walkę nie tylko z żywymi trupami, ale także z ludźmi, którzy stali się bezwzględni i nie chcą się bratać. Każdy walczy o przetrwanie, nikt na nikogo nie może liczyć, a zaufanie stało się pojęciem nieistniejącym. W obliczu epidemii zombizmu nie ma dobrych rozwiązań. Co zrobią ocaleli bohaterowie, w jaki sposób będą tworzyć nowy świat? Czy podróż, którą odbywają okaże się udana, czy dotrą do celu?

Zombiaki Cichowlasa i Radeckiego to nie lekko podgnite truposze, ale ociekające krwią i posoką żywi umarli, którzy ciągną za sobą flaki, organy, rozczłonkowane części ciała oraz obrzydliwy smród. Krótko mówiąc: syf, kiła i mogiła. Dla fanów horrorów opisy truposzy to nie zła zabawa, we mnie wywołały obrzydzenie, ale dałam radę przetrwać i nawet podobało mi się.

Mimo, że autorzy w pierwszym tomie chwilowo osadzają fabułę w jednym miejscu, cykl jest powieścią drogi, dlatego wędrujemy z głównym bohaterem Karolem Szymkowiakiem z Gdańska do Poznania. Jak można przewidzieć droga nie będzie łatwa, w końcu świat został zalany umarlakami, którzy wyłaniają się z każdego zakamarka, stąd też czeka  nas wcześniej wspomniany postój. Zatrzymujemy się w Malborku na zamku krzyżackim.Wiekowe, turystyczne miasto jest idealnym miejscem do rozgrywania krwawej akcji, którą serwują nam autorzy, bo nic nie działa lepiej na wyobraźnię jak ogromna gotycka twierdza otoczona murami obronnymi.

Na pochwalę zasługują bohaterowie, którzy są bardzo dobrze nakreśleni psychologicznie, a zmiany, które przechodzą w trakcie trwania kryzysu świadczą o tym, że człowiek zdolny jest do wszystkiego w sytuacjach, kiedy walczy o własne życie. Polubiłam ich, nie tak łatwo mi będzie się z nimi rozstać, chcę więcej, na pewno nie odpuszczę kontynuacji. Co do minusów, nie umknęło mojej uwadze schematyczne podejście do likwidacji zombiaków - oczywiście przez zniszczenie głowy, jednak nie wpływa to negatywnie na rozwój fabuły, szybkie tempo akcji i krwawy terror.

Nie jestem czytelnikiem o mocnych nerwach, bądź co bądź Zombie.pl właśnie ma trafić do grona odbiorców takich jak ja, czyli nie gustujących w przerażających horrorach. Autorzy w swojej twórczości mają dzieła po które z pewnością nie sięgnęłabym. Słyną z tego, że czytelnikowi dostarczają odpowiedniego poziomu adrenaliny oraz dawkę emocji wywołujących koszmary. Nie mniej jednak nie jest gorzej niż w 'World War Z' Maxa Brooksa, więc osobiście zostałam fanką polskiego duetu, a odpuszczam sobie i już nie wrócę do relacji z lat ciemności WWZ Brooksa.

Czeka nas kilka niespodzianek, a postapokaliptyczny świat Polski po ataku truposzy jest obrazem chwytający serce czytelnika w kaftan bezpieczeństwa. W Polsce zombie? Jak to możliwe! To dopiero zabawa, takie akcje przecież dotychczas tylko w The Walking Dead. 

1 komentarz :

  1. Cichowlasa lubię, radeckiego jeszcze nie znam, ale na tą książkę mam ogromną ochotę więc myślę, że będe miała okazję poznać. Bardzo się cieszę, że Zombie.pl jest książką na poziomie, bo każdy dobry tytuł wśród polskiej literatury jest na wagę złota ;) World war Z czytałam i jeżeli faktycznie nie jest gorzej, to musi być naprawdę, naprawę dobrze w przypadku Zombie.pl.

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka