RECENZJA: DIABOLIKA S. J Kincaid



Jest silna jak lew, nie zna litości jak diabeł, chce chronić tylko swojego właściciela, a zabijać wszystkich którzy wejdą mu w drogę. Nie ma w niej człowieczeństwa, jest tylko instynkt wytresowany za młodu w niewoli. Żyje po to by z łatwością przelewać krew, by niszczyć i siać strach. Diabolika...

Przenosimy się do imperium,  w który ludzie wychwalają Heliosa, koncepcję żywego kosmosu, a krytykują ludzkość wierzącą w Boga, w naukę oraz postęp cywilizacyjny. Nie chcą się rozwijać, a każdego kto chciałby coś zmienić, uczyć się i odkrywać nieznane traktują jak zdrajcę. Obracają się w otoczeniu stworzeń, które nawet w najgorszych koszmarach się nie śnią, między nimi jest diabolika - istota wyglądem przypominająca człowieka, służąca istot ludzkich, chroniąca swojego Pana na każdym kroku.

Nemezis to diabolika wybrana przez córkę senatora Sydonię, oddana jak na to stworzenie przystało, pełna miłości do swojego właściciela. By ją chronić musi udać się na dwór imperium i udawać swoją panią, ukrywając zdolności. Zadanie ogromnie trudne, bo w Nemezis zaczyna rodzić się namiastka człowieczeństwa, coś czego diaboliki nie posiadają. Czy Nemezis uda się zapanować na swoimi pobudkami? Jak potoczą się losy stworzenia, które dopuściło się największej zdrady społecznej?

Hit! Diabolika to istna cykająca bomba, powodująca takie emocje, których nie odczuwałam już dawno podczas czytania książki.W jednym momencie czułam obrzydzenie do władzy autorytarnej, a za chwilę w ogromnym napięciu wyczekiwałam rozwiązania wątku miłosnego, który stał się światełkiem dla społeczeństwa nie umiejącego się odnaleźć w sytuacji zaserwowanej przez członków rządzącej rodziny.

Analizowałam odkładając lekturę na chwilę, jednak  nie potrafiłam długo wytrzymać musiałam czytać dalej. Musiałam jak najszybciej dotrzeć do ostatnich stron, bo diabolika nie pozwoliła mi zwątpić w sens czytania. Choć na początku było ciężko mi się odnaleźć w wierze helionickiej oraz kosmosie, późniejsze wątki nadrobiły cały początek i wszystkie trudności minęły jak za pstryknięciem palców.

Jestem na tak!

Nie zastanawiajcie się długo Diabolika Was pochłonie...

4 komentarze :

  1. Dzięki za recenzję! Książka wpadła mi w oko jakiś czas temu, bo ma super okładkę i zastanawiałam się czy warto ją kupić. Po Twojej recenzji chyba zaryzykuję i mam nadzieje, że się nie zawiodę :D Gdzieś czytałam, że klimatem przypomina Igrzyska śmierci. Czy to prawda?

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki za recenzje. Książka już dawno wpadła mi w oko ale zastanawiałam się czy mi sie spodoba. Teraz bardzo chce ją przeczytać. A czy to prawda że klimatem przypomina trochę Czerwoną królową?

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem fanką sf, ale po tylu dobrych recenzjach myślę, że to jest książka dla mnie. :) Do czego można by ją było porównać? Czy klimatem przypomina chociaż trochę "Niezgodną"?

    OdpowiedzUsuń
  4. Klimatem bardzie przypomina Igrzyska Śmierci i życie w Kapitolu

    OdpowiedzUsuń


Pozdrawiam M.

akcjakultura.pl © 2015. Wszelkie prawa zastrzeżone. Szablon stworzony z przez Blokotka